Jak zwalniać pracowników bez szkody dla wizerunku menedżera?

1

Stanowisko kierownicze, niezależnie od branży, wiąże się z ambitniejszymi zadaniami, urozmaiconymi obowiązkami, pracą zarówno z ludźmi, jak i za biurkiem. To większe zarobki, jak również niewątpliwie większy prestiż. Jest jednak jeden nieodłączny element pracy na wyższym szczeblu, którego większość ludzi nie lubi i często unika jak ognia – zwalnianie podwładnych.

Ludzie z natury nie lubią przekazywać złych wiadomości, a powiadomienie pracownika o zakończeniu współpracy ewidentnie do takich należy. Menedżerowie często popełniają ten błąd, że odkładają w czasie zwolnienie pracownika, ponieważ obawiają się samej konfrontacji ze sprzedawcą, która w tej sytuacji jest nieunikniona i nikt nie jest w stanie, a raczej nie powinien ich w tym wyręczyć. Wynika to stąd, że mają oni poczucie winy, nie są pewni słuszności swojej decyzji, martwią się, czy pracownik poradzi sobie finansowo, zastanawiają się, czy to dla niego dobry moment.

W efekcie może to negatywnie wpłynąć na pracę zespołu sprzedażowego, ponieważ złe postawy i zachowania sprzedawcy, ze względu na które powinien zostać zwolniony, bywają „zaraźliwe”. Inni sprzedawcy widząc, że ich kolega nie pracuje tak jak powinien, a mimo to nie ponosi z tego tytułu konsekwencji, również mogą zacząć mniej się angażować. Dlaczego mieliby wkładać więcej wysiłku, a być tak samo traktowani?

Z tego właśnie powodu należy zwalniać pracowników od razu kiedy zajdzie taka potrzeba i jednocześnie nie ma możliwości lub chęci sprzedawcy, aby spróbować coś zmienić, poprawić. W jaki sposób należy więc zwalniać, aby nie czuć wyrzutów sumienia i jednocześnie nie budzić poczucia zagrożenia w zespole? Przede wszystkim należy zawsze dążyć do tego, aby to podwładny sam złożył wypowiedzenie. Czytając tą radę na pewno nie jeden z menedżerów uśmiechnął się w duchu.

Oczywiście nie chodzi tutaj o sytuację, w której zaczynamy źle traktować sprzedawcę lub nakładać na niego tyle obowiązków, że już fizycznie i psychicznie ma dość. Mowa tutaj o szczerej rozmowie, konkretnych argumentach i podejściu do sprawy z troską i życzliwością. Rozegranie sytuacji w ten sposób ma tą przewagę nad zwolnieniem podwładnego, że nie stawia menedżera w negatywnym świetle w oczach zespołu, jak również w oczach kierownictwa wyższego szczebla. Jak tego dokonać?

Należy zacząć od rozmowy z podwładnym w cztery oczy, podczas której menedżer zasygnalizuje problem i wymieni przyczyny, dla których współpraca nie układa się tak, jak powinna. Spotkanie powinno zakończyć się wypracowaniem planu naprawczego i określeniem ram czasowych na jego wdrożenie. Bardzo ważne jest, aby decyzji o zwolnieniu nie podejmować nagle i mimo wszystko dać sprzedawcy szansę oraz spróbować mu pomóc.

Być może posiada on duży potencjał, ale nie potrafi go wykorzystać. Jednocześnie należy podkreślić, że jest to ostatnia szansa, oraz że wszystko jest teraz w rękach sprzedawcy. Załóżmy jednak, że podwładny wciąż popełnia te same błędy lub jego zachowanie nie uległo poprawie. Wówczas należy zaaranżować spotkanie, na którym:

  • przypomnisz podwładnemu, że czas na wprowadzenie zmian, który został wspólnie ustalony właśnie minął i efekt nie jest taki, jaki powinien być według umowy,
  • uświadomisz mu, że pracując w ten sposób jak dotychczas, będzie stał cały czas w tym samym miejscu i nie będzie odnosił dobrych wyników, co przełoży się na jego wynagrodzenie oraz będzie w przyszłości źródłem frustracji,
  • podkreślisz, że praca sprzedawcy jest trudnym i wymagającym zawodem, oraz że nie każdy ma predyspozycje, aby go wykonywać,
  • wyrazisz szczerą opinię na temat tego, co podwładny robi najlepiej i jakie według ciebie są jego atuty oraz podpowiesz, w którym kierunku poszukiwałbyś pracy, będąc na jego miejscu.

Dla większości sprzedawców taka rozmowa z przełożonym oraz świadomość niewywiązania się z ustaleń jest wystarczającym bodźcem do złożenia wypowiedzenia samemu. Dodatkowo, jeżeli podwładny dostanie jasny komunikat, że pracując tak jak dotychczas nie ma szans na podwyżkę i zrozumie, że na danym stanowisku nie będzie się rozwijał, to bardzo szybko zacznie szukać nowego źródła dochodu. Skupienie się na zaletach sprzedawcy i pokazanie mu innych alternatyw jest sympatycznym dodatkiem, który pozwoli na rozejście się w dobrych stosunkach.

Nie warto bowiem palić za sobą mostów, ponieważ może okazać się, że w przyszłości ścieżki zawodowe jeszcze nie raz się przetną. Tak więc aby skłonić podwładnego do złożenia wypowiedzenia, należy uświadomić mu, że nie jest to praca, z której będzie czerpał satysfakcjonujące korzyści finansowe i przyjemność, oraz że marnuje swój potencjał. Sytuacja, w której to menedżer zwalnia powinna być zaś ostatecznością.

1 komentarz

  1. bardzo rzetelne omówienie tematu. W swojej pracy niestety często muszę zwalniać pracowników i bardzo nie lubię prowadzić rozmów o zakończeniu współpracy, dlatego Pana wskazówki są dla mnie niezwykle cenne

Skomentuj